close

Planetarny

Skocz do nawigacji Skocz do wyszukiwania
Image
Najmniejszy projektor Zeiss

Termin planetarny odnosi się do instrumentu optycznego służącego do odwzorowania sklepienia niebieskiego w niezwykle realistyczny sposób na ekranie projekcyjnym. Co za tym idzie, często jest również używany do wskazania budynku, w którym znajduje się taki sprzęt. Może również odnosić się do niektórych programów komputerowych, które umożliwiają odtwarzanie i eksplorację niebiańskiego sklepienia na monitorze komputera.

Planetarium, pomyślane jako urządzenie mechaniczne, jest w zasadzie szczególnym rodzajem projektora, który wykorzystuje półkulistą kopułę jako ekran, którego średnica może wynosić od 3 do 25 metrów.

Historia

Próba odtworzenia wyglądu gwiaździstego nieba jest bardzo odległa. Od najodleglejszej przeszłości Egipcjanie, Babilończycy, Arabowie i inne ludy zajmujące się astronomią obserwowały niebo z uwagą i skrupulatnością, zarówno po to, by czerpać auspicje i prognozy dotyczące wydarzeń z życia codziennego, jak i z bardziej ściśle praktycznych powodów, takich jak definicja coraz dokładniejszych kalendarzy. Równolegle pojawiła się również potrzeba reprezentowania aspektu nocnego nieba w kwestiach rejestracyjnych religijnych, artystycznych i historiograficznych, zwłaszcza w powiązaniu ze szczególnymi i interesującymi wydarzeniami niebieskimi. [1]

Starożytne planetaria

Pierwszą próbę skonstruowania trójwymiarowego globu niebieskiego przypisuje się tradycją Anaksymanderowi z VI wieku p.n.e. Ale pierwszym z nich jest pewien dowód był dokonany przez Arato di Soli , greckiego poetę z III wieku p.n.e., autora wiersz Zjawiska. Niestety jego kula ziemska zaginęła, ale w cytowanej pracy, opartej na astronomicznych koncepcjach Eudoksosa (który również prawdopodobnie w IV wieku pne zbudował glob niebieski), jest on szczegółowo zilustrowany; co więcej, w ciągu około tysiąclecia zbudowano liczne kopie tego globu, co pozwoliło zatem zweryfikować, jaka była starożytna technika przedstawiania nieba.

Istnieją doniesienia, że ​​nawet Ptolemeusz w II wieku naszej ery wykonał bardzo wyrafinowany globus, który również zaginął. Ten, oprócz obracania się wokół osi obrotu Ziemi i na osi poziomej skierowanej ze wschodu na zachód, mógł również obracać się wokół biegunów ekliptyki, ukazując w ten sposób zjawisko precesji równonocy, odkryte przez Hipparcha z Nicei już w 130 roku. Pne Podobnie, wszystkie starożytne drewniane globusy, na których były malowane lub przedstawiane w reliefach lub grawerowaniach gwiazdy, zaginęły.

Najstarszym globusem, który do nas dotarł, jest prawdopodobnie ten z białego marmuru, który jest częścią posągu znanego jako "Atlante Farnese" [2] , odkrytego w 73 rpne i zachowanego do dziś w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu ; archeolodzy przypisują to dzieło szkole hellenistycznej, datowanej na około III wiek pne Przedstawia ona mitycznego giganta Atlasa, który trzyma na ramionach kulę o średnicy około 65 cm, na której zamiast kontynentów, większość tradycyjnych postaci 48 przedstawia konstelacje z klasycznej mitologii, ale nie gwiazdy zawarte w każdej konstelacji; na nim zamiast tego jest reprezentowana ekliptyka i niektóre niebiańskie paralele.

Istnieją również niepewne informacje na temat tego samego rodzaju kuli ziemskiej dotyczące tego, co prawdopodobnie zostało zbudowane w Syrii w JednaVIII wieku ne Archimedesa około 250 rpne To pierwotne planetarium zostały przywiezione do Rzymu jako łupy wojenne, gdy rzymski konsul Marcellus podbił Syrakuzy , podbój, który kosztował życie samego Archimedesa. Zeznanie to potwierdził Owidiusz, który opisuje, jak w planetarium Archimedesa za pomocą genialnego mechanizmu wodnego wytworzono ruch planet. Instrument ten został wówczas prawdopodobnie skopiowany przez Rzymian (wydaje się, że Neron także posiadał „maszynę planetarną”), a następnie również przez Arabów.

Globusy niebieskie i planetarne między XVII a XVIII wiekiem

Image
Planetarium Arystotelesa (XVII w., Museo Galileo we Florencji).

Musimy jednak poczekać do XVII wieku, aby zobaczyć znaczący krok naprzód w konstrukcji globusów niebieskich. W rzeczywistości, w 1664 roku Andreas Busch (na podstawie danych dostarczonych przez Adama Oleariusa) ukończył po około dwudziestu latach tzw. „Globe Gottorp” dla księcia Fryderyka III Holstein-Gottorp . Była to duża pusta kula z miedzi o średnicy prawie czterech metrów i wadze ponad trzech ton, na której zewnętrznej powierzchni odtworzono kontynenty i ziemskie oceany, jak na globusie. Jednakże, było możliwe, dla około dziesięciu osób na raz, wejść do kuli przez otwór i obserwować gwiazdy, które zostały narysowane na wewnętrznej powierzchni. Przedstawienie było nieco surowe: gwiazdy były po prostu narysowane i pomalowane na złoty kolor, a widzowie musieli zapalić się świecznikami, aby je zobaczyć. Było to jednak prawdziwe stellarium, biorąc pod uwagę, że kulę można było obracać za pomocą urządzeń hydraulicznych na osi nachylonej pod kątem 54,5 stopnia (szerokość geograficzna miejsca zainstalowania instrumentu) w ciągu 24 godzin, symulując w ten sposób efekt obrót Ziemi. Gottorp Globe został później wysłany w prezencie carowi Rosji Piotrowi Wielkiemu , który zainstalował go w Petersburgu , chociaż miasto to nie było położone na szerokości geograficznej oczekiwanej dla budowanego instrumentu, ale około 5 stopni dalej na północ.

Kilka lat wcześniej, w 1653 roku, sam Busch zbudował zmechanizowany instrument, zwany „sferą armilarną Gottorpa”, zdolny do pokazania ruchu Słońca i sześciu znanych wówczas planet, reprezentowanych przez sześć srebrnych aniołów. Sfery armilarne, używane już w starożytności przez astronomów aleksandryjskich, były pierwszymi prawdziwymi „instrumentami” astronomii; były to konstrukcje, zazwyczaj z drewna lub metalu, złożone z różnych kręgów reprezentujących różne podstawowe kręgi niebieskie, w tym horyzont, równik, ekliptykę i tak dalej. Część sfery Gottorpa, która składała się z równika, została obrócona względem zodiaku w tempie odpowiadającym jednemu obrotowi na 26 000 lat, czyli w przybliżeniu w okresie precesji Ziemi.

Około wieku później, w 1758 roku, Roger Long, profesor astronomii i geometrii w Pembroke College w Cambridge , wpadł na pomysł globu Buscha, budując w jego mieście kulę o średnicy 5,5 metra, w której mogli znaleźć mieści około 30 osób. W jego globusie, zwanym „Uranem”, pozycje gwiazd zamiast być narysowane, zostały odtworzone za pomocą małych otworów, przez które mogło wchodzić światło zewnętrzne, dając złudzenie subtelnego światła gwiazd. W rzeczywistości wydaje się, że prawie sto lat przed Gottorpem, w 1584 roku słynny duński astronom Tycho Brahe , uważny obserwator położenia planet, zbudował z drewna kulę podobną do wspomnianych globusów, choć o średnicy zaledwie 1,8 metra. pokryte brązem.

Słynny holenderski kartograf G. Blaeuw zbudował w 1622 globus niebieski o niewielkich wymiarach zbliżonych do globusa, w którym konstelacje były widoczne z zewnątrz. Christiaan Huygens zaprojektował także mechaniczne planetarium, które wykonał w 1682 Johannes van Ceulen, w celu wykazania ważności kopernikańskiego systemu heliocentrycznego. W nim ruch planet był wytwarzany przez szereg kół zębatych, których liczba zębów była proporcjonalna do okresu orbitalnego każdej planety. Orbity były również ekscentryczne, aby symulować rzeczywiste orbity eliptyczne planet. Pomysł Huygensa, jak zobaczymy, odrodzi się w epoce nowożytnej.

XVIII- wieczne krainy

Na początku XVIII wieku rozpowszechniła się budowa mechanicznych planetariów. Postęp techniki w istocie pobudził tworzenie coraz dokładniejszych przyrządów do odwzorowania ciał Układu Słonecznego i zachęcił najlepszych zegarmistrzów tamtych czasów do spróbowania swoich sił w ich budowie. W rzeczywistości nie wolno nam zapominać, że w tamtym czasie wyścig o budowę coraz dokładniejszych i niezawodnych zegarków był niezwykle ożywiony, niezbędny do rozwiązania fundamentalnego problemu określenia długości geograficznych na morzu, które tak niepokoiły potęgi morskie w ich handlu. Kto pierwszy odniósłby sukces, odniósłby ogromne korzyści ekonomiczne, a to skłoniło najlepsze umysły tamtych czasów do pracy nad problemem. Dość powiedzieć, że słynne obserwatorium w Greenwich pod Londynem zostało założone w 1675 roku przez króla Karola II w wyraźnym celu rozwiązania tego problemu, a Londyn stał się głównym ośrodkiem budowy zegarów astronomicznych.

W latach 1704-1709 George Graham , wynalazca wahadła kompensowanego i słynny londyński mechanik i zegarmistrz, oraz Thomas Tompion, również zegarmistrz, wykonali kilka dynamicznych modeli Słońca, Księżyca i Ziemi (pierwszy z nich został zbudowany dla Prince'a). Eugene of Savoy i nadal jest na wystawie w Planetarium Adlera w Chicago). Wśród współpracowników Grahama był technik John Rowley, który zachował dla siebie kopię narzędzi, a następnie otrzymał zlecenie od Charlesa Boyle'a, 4. hrabiego Orrery w Irlandii, zbudowania dużej maszyny, która choć przedstawiała tylko jedną lub dwie niebiańskie ciał, został sprzedany królowi Jerzemu I za tysiąc gwinei. Te przyrządy mechaniczne znane są od tego czasu jako planetarium , ponieważ Richard Steele w pracy zatytułowanej A New and General Biographical Dictionary , opublikowanej w 1761 roku, przypisał ich wynalazek hrabiemu Orrery, a później kompilatorzy Encyklopedii Britannica zastosowali się do tej sugestii. Planetarium jest dziś w zasadzie synonimem „mechanicznego planetarium”.

W połowie drogi między dziełem sztuki a ciekawostką naukową planetarium wkrótce zamieniło się w prawdziwe mechaniczne klejnoty i wielu producentów instrumentów zaczęło je wytwarzać. Thomas Wright w swoim sklepie „London Orrery and Globe” zaprojektował i zbudował tak zwany „Grand Orrery”, instrument, który pokazywał ruchy Ziemi, Księżyca i pięciu innych znanych planet w okresie między 1730 1740, w którym torunie osiągnęły szczyt swojej dojrzałości. W 1770 roku David Rittenhouse zbudował pierwszą amerykańską planetarnię, którą można dziś zobaczyć w Instytucie Franklina w Filadelfii. Manual Orreries pojawiły się w Anglii około 1775 roku, w których układ słoneczny można było „wprawić w ruch” za pomocą korby. Kilka drobnych sztuczek lub dodatków może przekształcić planetarium w „lunarium” lub „tellurium”, jeśli pokazują one w szczególności ruchy odpowiednio Księżyca lub Ziemi.

Na szczególną uwagę zasługuje niezwykły planetarium zbudowany w latach 1774-1781 przez Eise Eisinga [3] , entuzjastę astronomii, gręplarza wełny, który mieszkał we Franeker we Fryzji Zachodniej w Holandii. Jego ogromny i bardzo ciężki mechanizm wahadłowy , połączony z kilkoma zestawami kół zębatych, został umieszczony na podwójnym strychu jego domu, dzięki czemu mechaniczne planetarium pojawiło się nad głową obserwatora znajdującego się w salonie poniżej. Planety krążyły ze swoim rzeczywistym okresem; na przykład Saturnowi zajęło 29 i pół roku, aby dokonać rewolucji. Horror Eisinga nie przedstawia Urana, odkrytego przez Herschela w samym roku jego inauguracji; ale gdyby ta planeta również musiała być reprezentowana, wielkość struktury znacznie by wzrosła. Ponadto złoty emblemat symbolizujący Słońce wskazywał również miesiąc, dzień, deklinację i pozycję naszej gwiazdy w zodiaku. Niezwykłe jest to, że instrument ten nadal działa i można go zwiedzać przez cały rok, do tego stopnia, że ​​można go uznać za najstarsze wciąż działające planetarium na świecie.

Planetarium wkrótce stało się potężnym narzędziem dydaktycznym do rozpowszechniania astronomii na kursach filozofii przyrody. Nic dziwnego, że w 1713 r. sir Richard Steele, po obejrzeniu planetarium hrabiego Orrery, powiedział, że w ciągu godziny, nawet najbardziej zaawansowanym umysłom, wyjaśniło to, co w innym przypadku wymagałoby rocznej nauki. Jednak pod koniec XVIII wieku zainteresowanie tymi obiektami skończyło się i, jak wiemy, stały się one ciekawostką historyczną w 1825 roku.

Ku narodzinom nowoczesnych planetariów

Ostatnią niebiańską kulą na linii Gottorp była „ Globa Atwood ”, zaprojektowana i zbudowana przez Wallace'a Atwooda, dyrektora Chicago Academy of Sciences, w latach 1912-1913 i zainstalowana w Muzeum tej samej Akademii, w której jest przechowywana. wyświetlacz jeszcze kilka lat temu. Około 5 metrów średnicy przedstawiał 692 gwiazdy do 4 wielkości za pomocą małych otworów o różnych średnicach, przez które światło wpadało do kuli, dając wrażenie obrazów gwiazd; następnie ruchoma lampa wizualizowała położenie Słońca, podczas gdy dyski przedstawiały Księżyc wraz z jego fazami. Zamiast tego pozycje planet były reprezentowane przez genialny podstęp: na pasie zodiaku wykonano szereg innych małych otworów, które można było zatkać, pozostawiając jasne tylko te, które znajdowały się w pobliżu pozycji planet w pewnym data. Globus jako całość mógł wtedy obracać się, dzięki silnikowi elektrycznemu, wokół osi pochylonej na równiku o 42 stopnie, odpowiadającej szerokości geograficznej Chicago. Zwiedzający weszli w glob przez otwór wykonany w rejonie półkuli południowej i usiedli na platformie, która tym samym pełniła również rolę horyzontu. Kula Atwood została niedawno nabyta i odrestaurowana przez Planetarium Adlera w Chicago, gdzie znów działa i może być odwiedzana przez zwiedzających [4] .

Za pierwsze planetarium do projekcji, które jest w stanie pokazać ruch planet, powszechnie uważa się „Orbitoskop”, zbudowane około 1912 roku przez prof. E. Hindermann z Bazylei. To zadziałało wiosną i pokazało dwie planety krążące wokół centralnego Słońca. Mała żarówka umieszczona na jednej z planet rzuca cienie dwóch pozostałych obiektów w kierunku, w którym byłyby widoczne z tej planety, dokładnie odtwarzając ruch wsteczny i zmiany prędkości orbitalnej.

Pierwsze planetarium Zeissa

W 1913 roku Oskar von Miller , inżynier, założyciel (w 1903) i pierwszy dyrektor monachijskiego Muzeum Techniki , skontaktował się z firmą Zeiss w Jenie , specjalizującą się w konstrukcjach optycznych, mechanicznych i elektrycznych, aby zbadać możliwość zbudowania dla Muzeum planetarium który odtwarza nie tylko gwiaździste niebo, ale także ruch planet. Pomysł ten podsunął von Millerowi Max Wolf, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego w Heidelbergu, ale początek I wojny światowej przerwał ocenę projektu w zarodku. Zostało to podjęte wkrótce po zakończeniu wojny, około marca 1919, przez Waltera Bauersfelda [5] , pierwszego głównego inżyniera, a później dyrektora Zeissa, który obalił pierwotną ideę (która była zasadniczo udoskonaleniem globu Atwooda) stworzenia instrumentu, który miałby rzut niebiański sklepienie na ściany ciemnego pokoju. W ten sposób wiele problemów można było łatwo rozwiązać: instrument byłby niewielkich rozmiarów i łatwy do kontrolowania.

Opracowanie projektu zajęło około czterech lat ciężkiej pracy samego Bauersfelda oraz całej kadry naukowców, inżynierów i projektantów. Prawie 250 lat później odkryli na nowo dzieło Christiaana Huygensa, który wynalazł i wykorzystał matematykę ułamków ciągłych do zaprojektowania swojego planetarium z 1682 r. W ten sposób udało im się znaleźć sposób na odtworzenie za pomocą kół zębatych ruchu planet. Sztuczka, aby móc to zrobić, była właściwie dość prosta, przynajmniej z zasady: zastosowano pojedynczy silnik, którego prędkość była redukowana przez przekładnie zbudowane w taki sposób, że różne planety wykonywały obrót w czasie proporcjonalnym do ich prawdziwych, syderycznych okresów rewolucji wokół słońca. Jednak konstruktywne trudności do pokonania nie były trywialne.

Bauersfeld zdał sobie wtedy sprawę, że do projekcji potrzebna jest bateria projektorów, z których każdy odtwarzał określoną część nieba, umieszczony pośrodku półkulistego pokoju, który mógł zatem być znacznie większy niż wszystkie wcześniej zbudowane globusy. Podstawę tła nieba narysowano na dyskach, na których zanotowano pozycje około 4500 gwiazd.

W sierpniu 1923 roku na dachu fabryki Zeissa w Jenie ukończono półkulistą kopułę o średnicy 16 metrów, w której zainstalowano pierwszy projektor Zeiss Model I, pierwsze prawdziwie nowoczesne planetarium. Kopuła była również obiektem niezwykle innowacyjnym: jej szkielet zewnętrzny był w rzeczywistości pierwszą na świecie konstrukcją z lekkiego metalu. Do wnętrza kopuły zastosowano drewnianą podstawę, na którą natryśnięto cienką warstwę betonu, który po zestaleniu i pomalowaniu na biało tworzył dobrą powierzchnię do projekcji. Gdy maszyna została uruchomiona po raz pierwszy, rezultat był tak niezwykły, że zaniemówił własnym projektantom i konstruktorom, którzy byli również pierwszymi widzami; lokalna prasa określiła planetarium mianem „cudu Jeny”.

Kilka miesięcy później planetarium zostało zdemontowane i przeniesione do monachijskiego Muzeum Techniki, gdzie zostało zainstalowane w kopule o średnicy 10 metrów i gdzie 21 października 1923 roku Bauersfeld przeprowadził pierwszą publiczną demonstrację na kongresie. Następnie instrument powrócił do Jeny w celu udoskonalenia, a następnie został na stałe zainstalowany w Monachium w 1925 roku, gdzie działał do początku II wojny światowej, kiedy to został zdemontowany i zabezpieczony. Muzeum zostało w rzeczywistości niemal doszczętnie zniszczone w wyniku bombardowań w latach 1944-1945; po odbudowie ponownie zainstalowano oryginalne planetarium, które oddano do użytku 7 maja 1951 r. Zastąpione kilka lat później nowocześniejszą maszyną (model IV), trafiło do Instytutu Maxa Plancka i służyło do badania orientacji ptaków z gwiazdami.

Image
Zewnętrzna część Planetarium w Hamburgu

Cyfrowe planetaria

Od 2000 roku do użytku weszły cyfrowe planetaria. Opierają się na 3 głównych elementach: zestawie kalkulatorów, oprogramowaniu generującym realistyczny obraz gwiaździstego nieba oraz systemie projekcyjnym. Cyfrowe planetaria umożliwiły epokową ewolucję w świecie planetariów. W porównaniu z tradycyjnym systemem optomechanicznym, który przedstawia niebo w dwóch wymiarach widzianych z Ziemi, system cyfrowy umożliwia poruszanie się w przestrzeni w trzech wymiarach. Dzięki temu możliwe staje się na przykład symulowanie podejścia do Marsa lub podróży wśród gwiazd naszej Galaktyki; i znowu możesz nawet poruszać się między różnymi galaktykami, aż zobaczysz strukturę wszechświata na dużą skalę. Jest to możliwe, ponieważ w rzeczywistości cyfrowe planetarium jest systemem projekcyjnym pod pewnymi względami podobnymi do systemu kinowego, z tą różnicą, że jest pełnokopułowy (czyli obejmuje całą półkulistą kopułę sali planetarium). System pozwala więc na wyświetlanie, oprócz nieba, dowolnego innego rodzaju wkładu multimedialnego: obrazów, animacji, całych filmów.

W rzeczywistości już w latach osiemdziesiątych amerykańska firma Evans & Sutherland (zajmująca się systemami symulacji samolotów, statków itp.) zaproponowała prekursora cyfrowych planetariów o nazwie Digistar. Był to pojedynczy projektor z obiektywem typu rybie oko, umieszczony pośrodku okrągłego pomieszczenia planetarium, zdolny do odwzorowania nieba w trzech wymiarach, choć z bardzo niską rozdzielczością.

Nowe systemy cyfrowe mogą zamiast tego liczyć na dużą liczbę projektorów wideo (4, 5, 6 do 12, w zależności od średnicy kopuły), które zazwyczaj nie są umieszczone w środku pomieszczenia, ale na krawędzi kopuła projekcyjna, czyli na horyzoncie obserwatora. System komputerowy dzieli obraz do projekcji na różne projektory; następnie różne „kawałki” łączą się, tworząc ostateczny, cały obraz. System cyfrowy jest zatem w rzeczywistości systemem projekcyjnym z oprogramowaniem przeznaczonym do symulacji nieba. Ale jest w stanie wyświetlać dowolny rodzaj wkładu wideo na całej kopule lub w jej określonych obszarach: obrazy nieruchome, animacje graficzne, filmy, całe filmy.

Image
Planetarium w Hamburgu

Reprezentacje nieba

Aby uzyskać mniej lub bardziej wierne odwzorowanie nocnego nieba, można wyobrazić sobie dwa różne podejścia: to znaczy można wyobrazić sobie umieszczanie się zewnętrznie lub wewnętrznie w sferze niebieskiej , wyobrażonej sferze, z Ziemią w centrum , na którym wszystkie gwiazdy nieba. W pierwszym przypadku, analogicznie do wyobrażenia Ziemi przez kulę, gwiazdy są przedstawione na kuli, a my mówimy o „globusach niebieskich”. Jednak ta reprezentacja, w przeciwieństwie do globu , jest całkowicie nienaturalna: ponieważ żyjemy na zewnętrznej powierzchni Ziemi, którą dziś można również obserwować bezpośrednio jako całość poprzez zdjęcia wykonane przez sztuczne sondy lub satelity, nie ma sensu umieścić się poza samą sferą niebieską, ponieważ odległość reprezentowana między różnymi gwiazdami nie pasowałaby do naszej prawdziwej wizji sklepienia niebieskiego. Co więcej, w tego typu modelu prawa i lewa są odwrócone, jeszcze bardziej oddalając samą reprezentację od rzeczywistości.

Dużo bardziej realistyczne jest przedstawienie nieba, które można uzyskać, wyobrażając sobie umieszczenie obserwatora wewnątrz sfery niebieskiej, jak to się dzieje, gdy w ciemną noc patrzysz na rozgwieżdżone niebo nad głową. Zalet jest wiele i właśnie z tego punktu widzenia artysta stawia siebie, gdy maluje gwiaździste sklepienie na płótnie lub na fresku, albo astronom, gdy kompiluje nowoczesny atlas niebieski (chlubny wyjątek reprezentowany jest przez słynny atlas [6] polskiego astronoma Jana Heweliusza z 1690 r., w którym konstelacje przedstawiane są „z punktu widzenia Boga”, czyli spoza sfery niebieskiej, jak to niekiedy było w zwyczaju w tamtych czasach ).

Problem staje się jednak znacznie skomplikowany, gdy chce się wziąć pod uwagę ruchy zachodzące na niebie. W ciągu kilku godzin, z powodu obrotu Ziemi, gwiaździste sklepienie pozornie obraca się ze wschodu na zachód, powodując, że część nieba widoczna dla obserwatora znajdującego się w określonym miejscu zmienia się wraz z upływem czasu. W przypadku „dynamicznego” przedstawienia nieba, historycznie dużo bardziej praktyczne było wybranie reprezentacji na kuli niebieskiej, która może być ograniczona pod względem wielkości i łatwa do opanowania, i na której można zaznaczyć pozycje najjaśniejszych gwiazd, a ostatecznie , można narysować okręgi, punkty odniesienia, takie jak ekliptyka i równik niebieski . Można go łatwo obracać na różnych osiach, aby symulować to, co dzieje się na niebie wraz z upływem godzin (lub stuleci, jeśli chcesz odtworzyć efekty wynikające z precesji równonocy , a także zmiany spowodowane obserwacjami z różnych strefa.

Kolejna godna uwagi komplikacja pojawia się, gdy do reprezentacji mają być włączone tak zwane „wędrujące gwiazdy”, a mianowicie Słońce , Księżyc i planety, przynajmniej te widoczne gołym okiem i znane od czasów starożytnych: ( Merkury , Wenus , Mars , Jowisz i Saturn ). W rzeczywistości pozycje gwiazd można uznać za zasadniczo spójne ze sobą, przynajmniej przez niezbyt długi czas, a zatem ruch gwiaździstego sklepienia w nocy jest podobny do ruchu sztywnego ciała, które utrzymuje figury gwiazd. gwiazdy niezmienione w czasie konstelacje. I odwrotnie, wędrujące gwiazdy poruszają się mniej lub bardziej szybko, w ciągu godzin i dni, mając za tło gwiazdy „stałe”, względem których podążają ścieżkami, które nie zawsze są proste i liniowe.

Z tego powodu, w odniesieniu do starożytnych obiektów i instrumentów zbudowanych do reprezentowania nieba i jego ruchów, dziś używa się ich do rozróżnienia na dwa typy: "stellarium" i "planetarium". Te pierwsze podają jedynie położenie gwiazd stałych, pomijając gwiazdy wędrujące; ci ostatni zgłaszają również stanowisko tego ostatniego. W przypadku niektórych niezwykłych starożytnych instrumentów, które dają dynamiczną reprezentację samego Układu Słonecznego, odtwarzając za pomocą systemów mechanicznych pozycje ciał, które go tworzą w różnych momentach czasu, mówimy również o „mechanicznych planetarnych”. Starożytne gwiezdne były w rzeczywistości globusami niebieskimi, których niewielki rozmiar pozwalał na ich rotację w celu odtworzenia godzinnego ruchu Ziemi. W rzeczywistości zabroniono symulowania takich ruchów za pomocą urządzenia, w którym umieszczony był obserwator, ponieważ kule te musiały mieć takie wymiary, aby można było pomieścić widzów, a zatem koniecznie musiały być duże w średnica.

Dyfuzja planetariów

We Włoszech istnieje kilkadziesiąt planetariów. Wiele z nich jest niewielkich rozmiarów, to znaczy mają kopuły o średnicy od 3 do 6/7 metrów i mogą pomieścić kilkudziesięciu widzów. Większość z nich znajduje się w stowarzyszeniach astronomów amatorów i szkołach, w szczególności instytutach morskich i lotniczych. Z drugiej strony niektóre są większe i regularnie otwarte dla publiczności. Do najważniejszych we Włoszech należą Planetarium w Mediolanie , Planetarium Città della Scienza w Neapolu, Planetarium i Muzeum Astronomiczne w Rzymie , Planetarium i Muzeum Astronomiczne w Turynie , planetarium Obserwatorium Astronomicznego Luserna SG (TO), Planetarium obserwatorium Alpette (2010-TO), miejskie planetarium Wenecji , Prowincjonalne Planetarium Pitagorasa w Reggio Calabria , Planetarium w Lecco , Modenie , Florencji i Rawennie . Są one na ogół zarządzane przez organy publiczne, takie jak gminy, prowincje lub regiony. Celem planetariów jest rozpowszechnianie wśród ogółu społeczeństwa astronomii , astrofizyki , astronautyki i dyscyplin pokrewnych.

Notatki

  1. ^ Atlas Coelestis
  2. ^ Atlas Farnese w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu , na cir.campania.beniculturali.it . Pobrano 6 marca 2013 (zarchiwizowane z oryginału 1 marca 2017) .
  3. ^ ( NL ) Planetarium Eise Eisinga
  4. ^ Patrzenie na gwiazdy ze starych i nowych kątów
  5. ^ Historia planetariów od Carla Zeissa zarchiwizowana 4 kwietnia 2013 w Internet Archive .
  6. ^ Firmamentum Sobiescianum sive Uranographia Jana Heweliusza

Bibliografia

  • George Sergeant Snyder, Mapy sklepienia niebieskiego , SugarCo, Mediolan, 1984.
  • Philip M. Parker, Orrery: Historia osi czasu Webstera, 1080-2005 , ICON Group International, 2009.
  • Helmut Werner, Desde el globus Arat hasta i planetarium Zeissa , Ferlag Gustav Fischer, Stuttgart, 1959.
  • Charles F. Hagar, Planetarium: okno na wszechświat , C. Maurer Druck und Verlag dla Carla Zeiss, Oberkochen, 1980.

Oprogramowanie

Powiązane pozycje

Inne projekty

Linki zewnętrzne