Postęp
Postęp to pojęcie wskazujące na istnienie poczucia poprawy kondycji człowieka.
Rozważenie takiej możliwości miało fundamentalne znaczenie dla przezwyciężenia średniowiecznej ideologii feudalnej , opartej na teocentryzmie chrześcijańskim (lub muzułmańskim ) i wyrażającej się w scholastyce . Z tego punktu widzenia (który nie jest jedynym możliwym w teologii) postęp nie ma sensu, gdy historia ludzkości wywodzi się z upadku człowieka ( grzechu pierworodnego ), a przyszłość zmierza ku Chrystusowi . Sama historia, pojmowana w sposób opatrznościowy , jest nawiasem w wieczności ” , a człowiek może jedynie aspirować do udziału w tym , co Boskość daje mu przez Objawienie . Kryzys późnego średniowiecza i renesansu , wraz z antropocentryzmem , rozstrzygają debatę między starożytnymi a nowożytnymi , pokonując argument autorytetu i Objawienia jako głównego źródła wiedzy. Od czasu kryzysu świadomości europejskiej pod koniec XVII w. i Oświecenia [ 1 ] w XVIII w. stała się ona banałem wyrażającym dominującą ideologię kapitalizmu i nowoczesnej nauki . Druga połowa XIX wieku to optymistyczny moment jego triumfu, wraz z postępem technicznym rewolucji przemysłowej , europejskim imperializmem rozprzestrzeniającym swoją ideę cywilizacji na wszystkie zakątki świata. Najbardziej wyrazistym jej wyrazem jest pozytywizm Auguste Comte'a . Choć prekursorów można znaleźć, to dopiero po I wojnie światowej nie rozpocznie się prawdziwe kwestionowanie idei postępu, w tym zmiany paradygmatu naukowego , awangardy w sztuce, całkowitego przemyślenia kwestii ekonomicznych, społecznych i politycznych. porządek, jaki zakłada rewolucja, sowiecki , kryzys z 1929 r . i faszyzm .
Postęp od strony filozoficznej i socjologicznej
W filozofii i socjologii koncepcje postępu i jego przeciwieństwa regresji podlegają różnym interpretacjom. Naukowcy okresu, w którym kapitalizm rozwijał się stopniowo ( Vico , Turgot , D'Alembert , Herder , Hegel i inni) dostrzegali postęp i starali się nadać mu racjonalną interpretację. Naukowcy okresu kryzysu kapitalizmu albo ograniczają pojęcie postępu do granic izolowanych kultur i cywilizacji ( Oswald Spengler , Arnold J. Toynbee ) albo nie dopuszczają możliwości badania postępu historii. Regres starają się wyjaśnić działaniem czynników czysto subiektywnych: tłumaczą np. regres nazistowskich Niemiec cechami osobowości Hitlera i działalnością partii narodowosocjalistycznej . Marksistowski materializm dialektyczny próbuje naukowego wyjaśnienia postępu, zgodnie z którym postęp jako postępujący rozwój, bez powtarzania się, będzie możliwy tylko w przyszłym społeczeństwie komunistycznym.
Idea postępu
Charakterystyczna idea kultury zachodniej
Idea postępu jest uważana za jeden z filarów zachodniej wizji historycznej. Jego pochodzenie i ewolucja były przedmiotem szerokiej debaty. Według Roberta Nisbeta, jednego z najwybitniejszych badaczy tematu: „… idea postępu jest charakterystyczna dla świata zachodniego. Inne starsze cywilizacje niewątpliwie znały ideały doskonalenia moralnego, duchowego i materialnego, a także poszukiwania, w mniejszym lub większym stopniu, cnoty, duchowości i zbawienia. Ale tylko w cywilizacji zachodniej istnieje wyraźna idea, że całą historię można pojmować jako postęp ludzkości w jej walce o doskonalenie się, krok po kroku, przez immanentne siły, aż osiągnie w odległej przyszłości stan bliski doskonałość dla wszystkich mężczyzn.” [ 2 ] Inny z największych uczonych w tej dziedzinie, John B. Bury , powiedział w swojej klasycznej pracy na temat idei postępu, co następuje: „Możemy wierzyć lub nie wierzyć w doktrynę postępu, ale w każdym razie nie przestaje być interesujące badanie początków i prześledzenie historii tego, co jest dzisiaj ideą, która inspiruje i dominuje cywilizację zachodnią”. [ 3 ]
Rozwój idei postępu przebiegał w różnych fazach. [ 4 ] Jego pierwsze poprzedniki znajdują się w tradycji greckiej i żydowskiej, które później dadzą początek chrześcijańskiej syntezie, na której zbudowana jest cała późniejsza kultura zachodnia. Jednak dopiero wraz z nadejściem nowoczesności idea postępu zyskuje decydującą obecność w wyobrażeniu Zachodu i staje się podstawą wyraźnie optymistycznej koncepcji historii rozumianej jako nieustanne przezwyciężanie człowieka i podejście do form pełniejsze życie społeczne. Jak stwierdza Hannah Arendt : „pogląd, że istnieje coś takiego jak postęp ludzkości jako całości i że stanowi on prawo rządzące wszystkimi procesami gatunku ludzkiego, był nieznany przed XVIII wiekiem”. [ 5 ]
Tło w starożytności klasycznej
Klasyczna myśl grecka i jej rzymska pochodna mają dużą różnorodność wyrażeń i zawierają bardzo odmienne nurty myślowe. Jednak w temacie, który nas tu dotyczy, można wyróżnić wspólny „światopogląd”, który uniemożliwia sformułowanie idei postępu jako jednoczącego podłoża historii czy zdarzeń składających się na stawanie się człowieka. Wśród starożytnych są historie i postęp, ale nie są one ze sobą powiązane ani nie tworzą tego, co we współczesności będzie nazywane „powszechną historią” rodzaju ludzkiego. Każde miasto, miasto-państwo czy jednostka przechodzi cykle rozwoju, wielkości i upadku, podążając w wersji mitycznej za narzuconym mu przeznaczeniem, a w wersji filozoficzno-racjonalistycznej za koniecznością wpisaną we własne pochodzenie lub naturę. Jednak dla dalszego rozwinięcia idei postępu kluczowe będą pewne podstawowe pojęcia klasycznej myśli greckiej. Dotyczy to zwłaszcza wkładu Arystotelesa w koncepcję rozwoju, bez której współczesna idea postępu jest nie do pomyślenia.
Myśl arystotelesowska ma za swój kamień węgielny pojęcie „natury”, które jest podstawą jej ontologii lub doktryny bytu. Dlatego Arystoteles stale powtarza, że wszystko, co postuluje, wynika z natury rzeczy, „czy jest to człowiek, koń czy rodzina”. [ 6 ] Ta natura określa losy zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest to zatem „naturalistyczna” teoria człowieka i społeczeństwa. Doskonałość każdej rzeczy polega na uświadomieniu sobie jej natury, ponieważ „naturą rzeczy jest właśnie jej cel”. Tak więc na przykład podporządkowane przeznaczenie niewolnika lub kobiety jest zdeterminowane ich naturą. Ale jest też bardzo ważna idea doskonałości człowieka jako gatunku, którą jednak nie wszystkie narody mogą osiągnąć „z natury”. To właśnie daje Grekom ich nadrzędną pozycję (i ich prawo do panowania nad „barbarzyńcami”) i możliwość pełnego rozwinięcia najwyższej formy „społeczności”: polis lub „pełnego państwa”, czyli miasta- stan, który może być „całkowicie samowystarczalny” i osiąga „autarkiczność”, ponieważ zawiera w sobie grupę jednostek, które zgodnie ze swoją naturą w pełni się rozwinęły, dopełniając się nawzajem i tworząc w ten sposób kompletną, a więc samowystarczalną całość .
Ten sposób myślenia o ludziach i społeczeństwie nie jest niczym innym, jak rygorystycznym zastosowaniem szerszej filozofii Arystotelesa, jak na przykład rozwinęła jego najbardziej fundamentalna praca, Metafizyka. W tym samym Arystotelesie przedstawia ideę physis lub natury rzeczy, to znaczy esencji, która się rozwija i która sama w sobie zawiera zarówno konieczność, jak i podstawowe prawa rozwoju. Jest to idea potencjalności (potentia), która poprzez swój naturalny proces rozwoju („physis”) lub postępu staje się rzeczywistością lub aktualnością („actus”). W ten sposób osiąga się entelechię czyli cel (i cel) rozwoju.
W ten sposób rozwój rzeczy ma logikę, opartą na logosie lub racji rządzącej jego ewolucją. To samo czyni ją zrozumiałą i pozwala wypracować dokładną wiedzę o „prawach rozwoju”. Klasyczne pojęcie rozwoju zawierało także, jako swoje źródło w obserwacji procesów organicznych, dwa istotne i współzależne elementy, które definitywnie oddzielają go od nowoczesnej idei postępu: koncepcję nieprzekraczalnej granicy rozwoju i koniecznego upadku. rzeczy i wiecznego powtarzania się cyklu życiowego. Rozwój ma granicę, która po osiągnięciu i przekroczeniu ustępuje momentowi „kryzysu” lub odwrócenia rozwoju, co z kolei oznacza wznowienie cyklu życia. Nowe ziarno da początek nowemu drzewu, dojrzały człowiek pójdzie na śmierć, widząc w swoich dzieciach kontynuację cyklu życiowego, a społeczeństwa, nawet najbardziej wzniosłe, będą się starzeć i być wypierane przez nowe państwa. Nic nie umknie kołu przeznaczenia, które obraca się wiecznie na swojej nieruchomej osi.
Wkład żydowski
To właśnie w tym momencie nastąpi prawdziwa rewolucja w myśli historycznej, oparta na wpływie żydowskiej koncepcji historii jako historii pełnej sensu, jedynej i niepowtarzalnej, o definitywnym początku, „postępie” i końcu. Poprzez syntezę chrześcijańską idee greckie i żydowskie zostaną połączone, co z czasem doprowadzi do sformułowania idei postępu jako istoty marszu historii, która będzie pojmowana jako historia powszechna.
Żydowska koncepcja historii jest nie tylko nieodłączną, ale logiczną konsekwencją rozwiniętego przez Żydów monoteizmu, którego rdzeniem jest ponadto koncepcja narodu wybranego przez jedynego Boga do wypełnienia wyjątkowej misji w planie odkupienie ludzkości, ludzkość. To właśnie łączy ludzką historię z boskością, nadając jej sens i cel, jednocześnie nadając ludzkiemu życiu, za pośrednictwem ludu Izraela, sens moralny, nadany bezpośrednio przez przymierze z Jehową . Koncepcja ta rozwinęła się pod wpływem i w konflikcie z kulturą egipską podczas długiego pobytu narodu żydowskiego w Egipcie. Wraz z Mojżeszem ten cykl się zamyka i żydowski monoteizm pojawia się z pełną mocą. W świecie egipskim, podobnie jak w świecie mezopotamskim, hinduistycznym czy greckim, podobne idee nie tylko nie istnieją, ale nie ma radykalnej różnicy, jak widzieliśmy już w przypadku Arystotelesa, między światem natury a światem istota ludzka. Koncepcja żydowska ostro tę jedność rozbija, otwierając tym samym możliwość myślenia o historii jako historii, czyli jako pojedynczym procesie, który dotyczy jednego bytu, człowieka. Dlatego Żydzi mogą uwolnić historię ludzkości od cyklicznej natury historii naturalnej. Linia może w ten sposób zastąpić okrąg i postęp lub przejście do powtórzenia. [ 7 ]
Synteza chrześcijańska
Chrześcijaństwo jest zarówno architektem, jak i wynikiem połączenia tradycji żydowskiej z dominującymi koncepcjami hellenistycznymi w świecie śródziemnomorskim pierwszych wieków naszej ery. Pierwotne judeo -chrześcijaństwo nie mogło zostać przekształcone w chrześcijaństwo, nie przestając być religią żydowską, uważaną za religię uniwersalną, przed którą, mówiąc to za św. Pawłem, nie ma ani Żydów, ani pogan. Otworzyło to nie tylko możliwość, ale także potrzebę myślenia o historii powszechnej, to znaczy historii, która zjednoczyłaby historie różnych narodów, miast, wydarzeń czy bohaterów w jedną historię rządzoną tą samą sprawą: wolą jedyny Bóg działający w wyjątkowej historii ludzkości. Jest to konieczną konsekwencją tego, co RG Collingwood nazwał „uniwersalizmem postawy chrześcijańskiej”, który umożliwia „historię świata, historię uniwersalną, której tematem jest ogólny rozwój realizacji celów Boga wobec człowieka”. [ 8 ]
Zadanie pogodzenia myśli greckiej i żydowskiej było monumentalne, gdyż polegało na połączeniu dwóch bardzo różnych tradycji myślenia pod każdym względem: żydowskiej, głęboko woluntarystycznej i greckiej, zakorzenionej w racjonalizmie. Św. Paweł widział to jasno i podsumował to w niezwykłym zdaniu ze swojego pierwszego Listu do Koryntian (1:22): „Tak więc, podczas gdy Żydzi proszą o znaki, a Grecy szukają mądrości”. Wielkie dzieło intelektualne wczesnego chrześcijaństwa polegało więc na próbie pogodzenia Aten z Jerozolimą, mówiąc metaforycznie. Ta próba znalazła swoją najwybitniejszą postać w św. Augustynie (354-430), biskupie Hippony w Afryce Północnej. Według Roberta Nisbeta, to św. Augustyn konsekwentnie wynosi Arystotelesowską physis do „boskiej physis”, w której zarówno świat, jak i człowiek znajdują swoje niezbędne miejsce i w której boska interwencja jest zasadniczo pozbawiona hebrajskiego woluntaryzmu: „Dla św. pociąga za sobą z góry ustalone pochodzenie, w którym istnieją możliwości wszelkiego przyszłego rozwoju człowieka: pojedynczy liniowy porządek czasu; jedność ludzkości; seria stałych etapów rozwoju; założenie, że wszystko, co się wydarzyło i wydarzy, jest konieczne; i wreszcie wizja przyszłego stanu błogości. Znaczna część późniejszej historii idei postępu sprowadza się do niewiele więcej niż przemieszczenia Boga, aczkolwiek pozostawiając nienaruszoną strukturę myśli. [ 9 ]
św . _ _ _ _ _ jest nie tylko daleka od tej idei postępu, która będzie tak decydująca we współczesności, ale także jej zupełnym przeciwieństwem. Jego czasy były czasem apokaliptycznym i Miastem Bożym (wielkie dzieło napisane między 413 a 426 rokiem, w którym św. wizja historii) jest wielką odpowiedzią na niepokój i ogromne zakłopotanie, jakie upadek Rzymu w 410 r. wywołał w całym rzymskim świecie, którego św. Augustyn był integralną częścią i wywyższonym przedstawicielem. Aby to wyjaśnić, św . jest i upada typowe dla wszystkiego, co ludzkie, i dla innych naznaczonych swoją postępową, spójną i linearną historią, która prowadzi ją do owego straszliwego końca czasu ustanowionego na zawsze w boskim logosie; jeden, wobec którego można być tylko pesymistą, biorąc pod uwagę jego wewnętrzne potępienie, drugi oświetlony optymizmem obietnicy zbawienia danego z łaski Bożej. Chodzi o dwoistość, która opiera się na głębokim i głęboko antynowoczesnym podziale płci czy „rodu ludzkiego” na dwa gatunki o bardzo odmiennych przeznaczeniu: „lud Boży”, to znaczy wybrany przez łaskę Bożą, i reszta.
Powstanie nowoczesnej idei postępu
Pojawienie się tego, co nazywamy nowoczesnością, można definiować na wiele sposobów, a także na różne sposoby lokować w czasie. W naszym kontekście kojarzymy ją z koncepcją człowieka i jego historii, która definitywnie odwraca dwa zasadnicze postulaty minionych czasów: z jednej strony ideę człowieka jako bytu nieistotnego i ograniczonego, a z drugiej wyobrażenie o jego historii jako historii podporządkowanej siłom, które są poza sobą i narzucają jej pewien los. Naprzeciw temu powstaje idea człowieka bez ograniczeń w swoim postępie i twórcy jego historii. Ta transcendentalna zmiana w sposobie pojmowania człowieka stopniowo przekształci się w artykułowaną koncepcję historii jako postępu w kierunku ziemskiej doskonałości. Dopiero od XVII wieku physis historii definitywnie porzuci swój transcendentny charakter, a jej koniec stanie się coraz bardziej przyziemny. Opatrzność zostałaby ostatecznie zastąpiona przez różne immanentne siły w dziejach człowieka i z czasem nie będzie już mówić o woli Bożej, która rządzi losami świata, ale o „prawach historii”, które z pewnością praw natury prowadzą człowieka ku świetlanej przyszłości wpisanej od początku w samą istotę ludzkiej natury. Postęp będzie postrzegany jako nagromadzenie wiedzy, cnót, sił wytwórczych lub bogactwa, które stopniowo rozwijają człowieka i zbliżają się do stanu harmonii i doskonałości. „Więcej” stanie się równoznaczne z „lepszym”, a koniec historii nie będzie już w zaświatach, ale na tym świecie, w tych utopiach, które wkrótce zmobilizują zarówno fantazję, jak i szał współczesnego człowieka.
Decydujący krok w kierunku nowoczesnej idei postępu następuje wraz z rozpętanym pod koniec XVII wieku sporem między tym, co wówczas nazywano „starożytnym” a „nowoczesnym”. Auguste Comte był jednym z pierwszych, którzy podkreślili wagę „tej uroczystej dyskusji, która wyznacza kamień milowy w historii ludzkiego rozumu, który po raz pierwszy odważył się w ten sposób ogłosić swój postęp”. [ 11 ] Oto podsumowanie tej historycznej kontrowersji Roberta Nisbeta: „Z jednej strony byli tacy w XVII wieku, którzy wierzyli, że nic, co zostało napisane lub intelektualnie osiągnięte w czasach nowożytnych, nie dorównuje jakością dzieł klasycznej starożytności (. ..) Zwolennicy nowożytnych uważali dokładnie odwrotnie (...) Nie ma dowodów na degenerację ludzkiego rozumu od czasów Greków. A jeśli ludzie naszych czasów są tak samo ukształtowani fizycznie i psychicznie jak ludzie starożytności, wynika z tego, że istniał i będzie postęp zarówno w sztuce, jak i w nauce, po prostu dlatego, że każdy wiek ma możliwość rozwijać to, co pozostawiły w spadku minione wieki”. [ 12 ] Argument ten otrzymał swój paradygmatyczny wyraz kilka wieków wcześniej w słowach biskupa Jana z Salisbury : „Jesteśmy jak krasnoludy na grzbietach olbrzymów; widzimy lepiej i dalej niż oni, nie dlatego, że nasz wzrok jest ostrzejszy lub wyższy, ale dlatego, że unoszą nas w powietrze i unoszą ponad ich gigantyczną wysokość. Tutaj jest już uchwycone to, co byłoby centralnym rdzeniem nowoczesnej idei postępu: sukcesywnego gromadzenia wiedzy, sztuki lub bogactwa, które pozwala nam się rozwijać, rozwijać i być lepszymi nie dlatego, że jesteśmy lepsi w sobie, ale dlatego, że mamy do dyspozycji to dziedzictwo czasów, które daje ciągłość historii i czyni z niej historię postępu. W ten sposób czar renesansu, który widział w starożytności nieprzezwyciężone osiągnięcie postępu ludzkości i z tego powodu go odrzucał, skazując nas w najlepszym razie na naśladowanie go. Samo słowo „nowoczesny”, którego pierwotne znaczenie jest niczym innym jak „aktualny”, będzie odtąd miało znaczenie, które samo w sobie zawiera wizję postępu, w którym nowoczesność jest bardziej zaawansowana i lepsza niż poprzednia. W ten sposób przygotowywano ostateczne wtargnięcie nowoczesnej idei postępu, która znalazła we Francji i Niemczech jednych ze swoich najwybitniejszych i najbardziej wpływowych przedstawicieli.
Dojrzałość idei postępu: wkład francuski
Wśród badaczy rozwoju idei postępu panuje spora zgoda co do uznania 23-latka za uruchomienie pierwszej w pełni wyartykułowanej wersji idei postępu. To słynne przemówienie, które ARJ Turgot wygłosił 11 grudnia 1750 r. na Sorbonie. Tutaj pojawia się wspólna i postępowa historia ludzkości, która zasadniczo różni się od jedynie powtarzalnej historii natury. Człowiek gromadzi, ponieważ pamięta i dlatego rozwija się, natura nie robi nic poza powtarzaniem się. Tak zaczyna się to wielkie przemówienie: „Zjawiska przyrody, podlegające stałym prawom, zamykają się w kręgu zawsze równych obrotów. W kolejnych pokoleniach, przez które rozmnażają się rośliny lub zwierzęta, czas nie czyni nic innego, jak tylko przywraca w każdej chwili obraz tego, co uczynił, znika. Wręcz przeciwnie, sukcesja mężczyzn oferuje z wieku na wiek spektakl, który jest zawsze zróżnicowany. Rozum, namiętności, wolność nieustannie wytwarzają nowe wydarzenia. Wszystkie epoki są ze sobą powiązane szeregiem przyczyn i skutków, łączących obecny stan świata ze wszystkimi, które go poprzedzały. Arbitralne znaki języka i pisma, dając ludziom środki zapewniające posiadanie swoich idei i przekazywanie ich innym, utworzyły z całą szczególną wiedzą wspólny skarb, który jedno pokolenie przekazuje drugiemu, stanowiąc w ten sposób dziedzictwo, zawsze się powiększał. , odkryć każdego stulecia. Rasa ludzka, rozpatrywana od samego początku, wydaje się oczom filozofa ogromną całością, która ma, jak każda jednostka, swoje dzieciństwo i postęp (...) Całkowita masa rasy ludzkiej, z alternatywami spokoju i wzburzenia , dobra i zła, zawsze maszeruje – aczkolwiek w wolnym tempie – w kierunku większej doskonałości.” [ 13 ]
Te idee młodego Turgota zostały później rozwinięte w innych pracach jednego z najsłynniejszych ministrów finansów i ekonomistów XVIII wieku. W swoich Refleksjach na temat tworzenia i podziału bogactwa, napisanych w 1766 i opublikowanych w 1769, rozwija liberalną koncepcję ekonomiczną, która w dużej mierze antycypuje to, co powiedziałby kilka lat później Adam Smith , ale już wcześniej zaproponował jedną z pierwszych „ materialistyczne” szkice syntezy historycznej, w których ludzkość postępuje zgodnie z ekspansją tego, co Marks nazwałby siłami produkcyjnymi, przechodząc przez trzy podstawowe etapy: etap myśliwsko-pasterski, etap rolniczy oraz handlowy, produkcyjny i miejski, charakteryzujący się rosnącą ekonomią. wolności i którym jest nic innego jak rodzące się liberalno-kapitalistyczne społeczeństwo swoich czasów. Jest to transcendentalny krok w kierunku późniejszego sformułowania rozwoju i postępu jako nieograniczonej akumulacji sił wytwórczych lub ekonomicznych.
Kilka lat po śmierci Turgota Francją wstrząsnęłaby ta wielka rewolucja, która na zawsze zmieni świat. Stary porządek nie tylko został obalony, ale dosłownie sprowadzony na szubienicę. Będzie potępiony za wiele rzeczy, ale ostatecznie ulegnie Postępowi ucieleśnionemu przez Rewolucję. Postęp, pisany wielkimi literami i bez kompleksów w obliczu przeszłości, zostanie osiągnięty dzięki ustanowieniu Królestwa Cnoty, a cnota jest niczym innym jak rozumem przekształconym w społeczeństwo, ostatecznym wyjściem z ignorancji, przesądów i oszustw, które uniemożliwił stosowanie tych racjonalnych form rządzenia i współistnienia, które zawsze były, jako władza lub możliwość, wpisane w ludzką naturę. W końcu nadszedł terror i arcykapłani cnoty najpierw potępią, a później zostaną potępieni w imię rozsądku-cnoty. Wśród ofiar znalazł się zagorzały zwolennik rewolucji i jeden z najwybitniejszych propagatorów wiary w postęp i rozum jako motorów historii: Marie-Jean-Antoine Nicolas de Caritat, hrabia Condorcet , który ukrywając swojego jakobina prześladowców, napisałby swój słynny Szkic przedstawiający historyczny obraz postępu ludzkiego ducha. Dla Condorceta postęp ludzkości przechodził przez dziesięć etapów, które kolejno wyniosłyby gatunek z ciemności ignorancji do świateł przyszłości. Dziesiąty etap, na którym rozum byłby w pełni uświadomiony, był już u bram Europy wstrząsanej tą samą rewolucją, która teraz ją prześladowała.
Kulminacją francuskiego wkładu we współczesną ideę postępu były prace Saint-Simona i Augusta Comte'a oraz powstanie doktryn pozytywistycznych w XIX wieku . W tej perspektywie postęp ludzkości przechodzi przez trzy wielkie etapy: teologiczny, metafizyczny i pozytywny, które odpowiadają przejściu z tego, co Comte postrzega jako ewolucję od teokracji i „teolatrii” do „socjokracji” i „socjolatrii”. . Jak to charakterystyczne dla wielu entuzjastów postępu, Comte i jego pozytywistyczni zwolennicy przepowiadają rychłe przejście do ostatniej fazy postępu ludzkości, zdominowanej przez naukę i przemysł, gdzie „naukowcy” będą kierować społeczeństwem, podczas gdy „przemysłowcy” będą planować organizację produktywną. i dokonają ich złowrogich dzieł. Jest to tak zwane „społeczeństwo pozytywne”, systematycznie oparte na socjologii iw którym powstaje nowa religia, „religia ludzkości”, w której czczona jest „Wielka Istota”, która jest niczym innym jak mistyczną reprezentacją ludzkości. Na szczycie pozytywnego społeczeństwa będzie „wielki kapłan” i jego „pozytywistyczni mędrcy”: „Rząd pozytywnego społeczeństwa sprawuje wielki kapłan ludzkości ze swoją korporacją pozytywistycznych księży i mędrców”. [ 14 ]
Dojrzałość idei postępu: wkład niemiecki
Ze swojej strony różni niemieccy myśliciele odgrywają wyjątkową rolę w rozwoju niektórych z najbardziej wpływowych systemów myślowych lub „światopoglądów” nowoczesności. Jednak te Niemcy, które żyły i żyły jako kulturalno-filozoficzna czołówka Europy, były krajem dalekim od wiodącego rozwoju pod względem gospodarczym, społecznym, politycznym czy militarnym. Kraj nie istniał nawet jako zjednoczone państwo i dlatego został zepchnięty na margines kolonialistycznego wyścigu podejmowanego przez inne mocarstwa europejskie. Wśród wielu niemieckich intelektualistów była więc mieszanina frustracji i rozpaczy wynikającej z poczucia życia w zacofanym narodzie. Być może to właśnie ten stan, jako świadków nowoczesności i cudzych sukcesów bardziej niż ich własny, daje myśli niemieckiej dążenie do zrekompensowania, dzięki radykalizmowi i intelektualnej doskonałości, bardzo realnego zacofania ich narodu w wielu planach. Dlatego idea postępu osiągnie w Niemczech zupełnie wcześniej nieobecną głębię, spójność i wyrafinowanie. Jest wielu wybitnych intelektualistów, których Niemcy wyprodukowali w ciągu stu lat od połowy XVIII wieku do połowy XIX wieku, ale trzej z nich, Kant , Hegel i Marks, są najważniejsi.
Kant przedstawił swoją filozofię historii i postępu w swojej Idei historii powszechnej z kosmopolitycznym celem z 1784 r. Jest to dzieło w pełni inspirowane ideami Arystotelesa, ale przekształcone w totalną teorię ewolucji człowieka, całkowicie obcą myśli greckiej. Immanentne prawo postępu, wynikające z potrzeby natury do osiągnięcia swoich celów, rządzi pozornie absurdalną i kapryśną historią gatunku ludzkiego, sukcesywnie podnosząc ją „z niższego poziomu zwierzęcości do najwyższego poziomu ludzkości”. [ 15 ] Zadaniem filozofa jest właśnie „odkrycie w tym absurdalnym biegu rzeczy ludzkich intencji Natury, z której możliwa jest historia stworzeń, które, nie zachowując się według własnego planu, są możliwe, jeśli robią to zgodnie z ustalonym planem Natury”. Człowiek, jako gatunek, dzieli celowe lub zdeterminowane przez cel przeznaczenie (telos), które Arystoteles postrzegał jako prawo rozwoju wszystkiego, co naturalne: „Wszelkie naturalne skłonności istoty mają się kiedyś w pełni rozwinąć i zgodnie z celem […] ] W człowieku te naturalne skłonności, które skłaniają się do używania rozumu, muszą być w pełni rozwinięte w gatunkach, ale nie w jednostce”. Jest to siła, która działa za kulisami, aby rozwinąć wszystkie ludzkie możliwości, a jednostki lub narody są niczym więcej jak jej nieświadomymi narzędziami: „Niewiele ludzie (jako jednostki, a nawet jako narody) wyobrażają sobie, że w dążeniu każdego do własnej intencji według jego opinii, a często wbrew innym, podążają, nie dostrzegając jej, jako nici przewodniej, za intencją Natury, która jest im nieznana, i pracują dla niej”. [ 16 ]
Ta idea ukrytej siły, która działa jak motor i „nitka wiodąca” opowieści, której prawdziwego znaczenia nie rozumieją jej bezpośredni bohaterowie, jest niczym innym jak „arystotelesowską naturalizacją” idei Opatrzności i będzie centralny zarówno w teorii dziejów Hegla, jak iw teorii Marksa. Hegel zastąpi kantowskie prawa natury prawami logiki lub rozumu, a Marks umieści w ich miejsce siły wytwórcze, ale zaprojektowana przez Kanta struktura mentalna pozostanie nienaruszona.
Hegel będzie dalej kontynuował kantowską koncepcję historyczną, nadając jej znacznie bardziej radykalne sformułowanie. Dla Hegla istotą ludzkiej historii jest urzeczywistnienie całego jej potencjału zawartego w logicznej strukturze rozumu lub logosu, jak mówi Hegel. Powodem, o którym mówi Hegel, jest, za Arystotelesem, logiczna struktura wszystkiego, co potencjalnie istnieje. Jest to zatem suma całkowitych możliwości rozwoju i tego, co istnieje, których kulminacja w gatunku ludzkim jest – jak powiedzielibyśmy dzisiaj – zaprogramowana na osiągnięcie pełnej realizacji tych możliwości. Możliwości te istnieją od początku w utajonej formie i nie robią nic poza manifestacją lub realizacją w toku historii. W ewolucji postępu ludzkości każda forma państwa o znaczeniu historycznym ucieleśniała figurę rozwoju rozumu, osiągając pod koniec historii najwyższą formę państwa, jaką według Hegla reprezentowałoby państwo pruskie jego czas.
Ta ewolucja utorowała drogę do powstania myśliciela, który posunąłby ideę postępu dalej niż jakikolwiek inny: Karol Marks. Wraz z jego wielką wizją historyczną i zapowiedzią zbliżającej się kulminacji postępu ludzkości wraz z przejściem do społeczeństwa komunistycznego, zamyka się długi cykl intelektualny. Marksowska filozofia historii jest radykalną kontynuacją filozofii Hegla. Jest to wizja głęboko zsekularyzowana, w której boskość jako taka całkowicie znika, ale gdzie i tutaj leży jedna z jej najbardziej wyjątkowych i ważnych cech, proces historyczny nadal jest rozumiany w sposób, który strukturalnie i pod względem przesłania zarówno dialektykę Hegla, jak i chrześcijańską matrycę historyczną złożoną z pierwotnego raju, upadku i przyszłego odkupienia. Historia dla Marksa jest zasadniczo postępową i dialektyczną realizacją możliwości ludzkości, długim przygotowaniem do nadchodzącej epoki doskonałości, harmonii i pojednania. Jest to w skrócie ziemska wersja idei końca tego świata i przejścia do „innego świata”, gdzie ludzkość zostaje ostatecznie uwolniona od wszystkiego, co negatywnie naznaczyło jej istnienie. To miało się stać. W słynnym artykule o brytyjskich rządach w Indiach w 1853 r. mówi nam, powtarzając swoje słynne sformułowania z Manifestu Komunistycznego , że „burżuazyjny okres historii jest powołany do stworzenia materialnych fundamentów nowego świata”. [ 17 ] Dla Marksa jednak to nie rozum czy Opatrzność nie działają jako siła napędowa postępowego marszu historii. Marks, w zgodzie z rosnącym optymizmem technologicznym i przemysłowym swoich czasów, wysuwa na pierwszy plan siły wytwórcze ludzkości w sposób dotychczas nieznany. To właśnie ich rozwój jest teraz postrzegany jako sekretne jądro historii, jako ten czynnik, który ostatecznie wyjaśnia postępy i wstrząsy społeczne, polityczne lub ideologiczne, które tworzą najbardziej widoczną i ewidentną powierzchnię ruchu. U Hegla różne formacje społeczne o znaczeniu „uniwersalno-historycznym” odpowiadały różnym fazom rozwoju Ducha, który jest niczym innym jak rozumem działającym w historii. U Marksa te formacje społeczne, które nazwie on „sposobami produkcji”, odpowiadają stopniowi ekspansji materialnych sił wytwórczych, przy czym nowe i wyższe formy społeczne pojawiają się, gdy wymaga tego wzrost tych zdolności wytwórczych. Jest to zatem ten sam rodzaj dialektyki, który Hegel przypisywał logice, ale w którym marsz logiki zostaje zastąpiony marszem technologii.
Współczesny rozwój idei postępu
Pod koniec XIX wieku w świecie zachodnim wiara w postęp osiągała apogeum. Jej globalna hegemonia była niekwestionowana, wspaniałe postępy w nauce i kilkadziesiąt lat pokoju między wielkimi mocarstwami zapowiadały nadejście „nowego wspaniałego świata”, by użyć tytułu słynnej książki Aldousa Huxleya . Obchody przejścia do XX wieku w zachodnich stolicach były ogromne, a wiek XIX podsumowano w takich nagłówkach, jak: „wiek ludu”, „cudowny wiek”, „wiek nauki”, „a tytaniczny wiek”, „punkt zwrotny w historii świata”. [ 18 ] Angielski filozof, socjolog i biolog Herbert Spencer (1820–1903) dał bliźniacze idee postępu i rozwoju najpełniejszy wyraz w pracach, które miały wywrzeć ogromny wpływ w drugiej połowie XIX wieku.
Nikt nie odważyłby się w tych momentach szczytowego rozwoju Zachodu i siły idei jego nowoczesnej kultury: idei postępu, przewidzieć, że wkrótce wszystko rozpadnie się w najbardziej spektakularny i niefortunny sposób, jaki można sobie wyobrazić. Jednak w sierpniu 1914 roku wybuchła szalona przemoc, która wraz z dwiema wojnami światowymi oraz powstaniem faszystowskiego i komunistycznego totalitaryzmu zniszczyłaby oblicze ziemi jak nigdy dotąd. Jak Gregor Samsa w Metamorfozie Kafki , świetlisty postęp nagle obudził się jako przerażający krwawy karaluch. Wpływ na myśl zachodnią stanowiło przejście przez kilkadziesiąt lat nieograniczonego optymizmu do głębokiego pesymizmu, który zaczął wręcz negować jej najlepsze osiągnięcia. W każdym razie widoczna była niezgodność między rozwojem techniczno-materialnym a rozwojem człowieka, w sensie rozwoju cnót moralnych i obywatelskich jednostek. Postęp wydawał się generować, jak zaproponował Rousseau , materialnie bogate i technicznie potężne, ale moralnie godne pogardy istoty.
Ta nagła zmiana sceny mentalnej połączyła i wzmocniła krytyczną refleksję nad nowoczesnością i postępem, która ujawniła się już pod koniec XIX wieku w pracach ojców rodzącej się socjologii naukowej w Niemczech ( Ferdinanda Tönniesa i Maxa Webera ). Francja ( Emile Durkheim ). Myśliciele ci podkreślali sprzeczny charakter modernizacji z jej podstawowymi procesami industrializacji, urbanizacji i gospodarki rynkowej lub kapitalistycznej. „Społeczeństwo tradycyjne”, z silnymi więzami gospodarczymi, społecznymi i mentalnymi, ustępowało miejsca ogromnemu społeczeństwu miejskiemu złożonemu z jednostek, których nie łączyła wspólna historia, tożsamość, przynależność, solidarność i przekonania. Chodzi o „masę samotną” lub „masę obcych” (wyrażenie pochodzi od Tönnies) i wyobcowanie jednych w stosunku do innych. Jednostki dzielą w ten sposób przestrzenie społeczne bez wspólnoty, która izoluje je i czyni z nich potencjalnych zwolenników kolektywistycznych utopii, które obiecują przywrócenie siłą wspólnoty (rasy, klasy, religii, narodu itp.). W swojej pracy doktorskiej z 1887 r. Ferdinand Tönnies wyraził tę problematykę w swoich słynnych, przeciwstawnych kategoriach Gemeinschaft (społeczność) i Gesellschaft (społeczeństwo). Pierwsza forma stowarzyszenia, wspólnota, jest wyrażana przez naturalną lub istotną wolę („Wesenwille”), spontanicznie zakotwiczoną w pokrewieństwie i bliskości, to znaczy więzach społecznych i solidarnościach, które nie są utylitarne, lecz „wrodzone”. Druga forma stowarzyszenia, społeczeństwo, opiera się na woli instrumentalnej („Kürwille”), której podstawą jest nic innego jak wzajemna użyteczność, która umożliwia (a jeśli jej brak, to niszczy) wymianę i współistnienie między obcymi. Są to z definicji więzy kruche i zmienne, określające łatwo kruche podstawy nowoczesnych społeczeństw o wielkim znaczeniu. Po pierwsze, ten „postęp” nie jest czystym „poprawą” czy „postępem”, ale oznacza straty, potencjalne niepowodzenia i pojawienie się problemów, które są trudne do rozwiązania. Po drugie, postęp, rozumiany jako modernizacja, opiera się na niestabilnych podstawach i w niesprzyjających warunkach może prowadzić do wysoce destrukcyjnych zachowań i zjawisk. Ta wizja sprzecznej natury postępu, w której każdy postęp lub rozwiązanie może spowodować niepowodzenia i nowe problemy, jest głęboko obca idei postępu, którą tutaj badaliśmy. Koszty i trwałość postępu i rozwoju są dziś centralnymi problemami zglobalizowanego świata, w którym rozdzierające serce napięcia, jakich doświadczyła Europa pod koniec XIX i na początku XX wieku, wraz z nadejściem nowoczesności na skalę regionalną.
Postęp od strony politycznej
W polityce ideę postępu od czasów Rewolucji Francuskiej utożsamiano z lewicą i transformacją , przy czym prawica i reakcja są obrońcami monarchistycznego Ancien Regime (patrz reakcyjny ). Terminy progresywny i progresywny sprzeciwiają się również konserwatyzmowi i konserwatyzmowi . Powstanie zorganizowanego ruchu robotniczego od połowy dziewiętnastego wieku spowodowało zmianę położenia politycznego, która przekształciła lewicę w prawicę, a rewolucjonistów ( burżuazję , która teraz sprawuje władzę społeczną i polityczną) w konserwatystów. Motto, które widnieje na brazylijskiej fladze Ordem e Progresso , stosowane w całej Ameryce Łacińskiej do tzw. dyktatur porządku i postępu , doskonale symbolizuje semantyczne opróżnianie pojęcia.
Referencje
- ARJ . Turgota. Dyskursy o postępie ludzkim, wydanie, wstępne studium, tłumaczenie i notatki G. Mayosa, Tecnos, 1991.
- ↑ R. Nisbet (1986), „Idea postępu”, Revista Libertas:5, ESEADE. Dostępny w Internecie pod adresem: «Kopia archiwalna» . Zarchiwizowane z oryginału w dniu 5 października 2011 . Źródło 14 marca 2011 . . Idee te zostały dalej rozwinięte przez Nisbeta (1991) w jego Historii idei postępu, Barcelona: Gedisa.
- ↑ John B. Bury, The Idea of Progress, wydana już w latach 20. XX wieku. Jest on dostępny w języku angielskim w Internecie pod adresem: http://www.gutenberg.org/files/4557/4557-h/4557-h.htm . W języku hiszpańskim: Idea postępu, Madryt: Alianza Editorial 1986.
- ↑ Por. Mauricio Rojas Mullor (2011), Idea postępu i koncepcja rozwoju, Madryt: EPIC/Universidad Rey Juan Carlos ( https://web.archive.org/web/20120113052114/http://www. campusepic.org/file.php/1/Idea_of_progress.pdf )
- ↑ H. Arendt (1969), „Refleksje na temat przemocy”, The New York Review of Books, 12:4. Internet: http://www.nybooks.com/articles/11395
- ↑ Aristóteles, La Política, rozdział I, księga I. Ten i inne cytaty pochodzą z wirtualnego wydania Instytutu Cervantesa: http://www.cervantesvirtual.com/servlet/SirveObras/13561630989134941976613/p0000001.htm#I_2_
- ↑ W tym względzie zob. Paul Johnson (2006), History of the Jews, Barcelona: Zeta.
- ↑ RG Collingwood (1977), Idea historii, Meksyk: FCE, s. 56.
- ↑ R. Nisbet, Idea postępu, op.cit., s. 7.
- ↑ Słowa z audiencji generalnej z 20 lutego 2008 r.
- ↑ A. Comte (2006), „Positive Philosophy Course”, w pozytywnej filozofii, Meksyk: Ed. 67.
- ↑ R. Nisbet, Idea postępu, op.cit., s. 10.
- ↑ ARJ Turgot, Filozoficzny obraz kolejnych postępów ludzkiego ducha. Dostępny w Internecie pod adresem: http://www.ub.edu/histofilosofia/gmayos_old/PDF/TurgotCuadrosFilos%F3ficosProgreso.pdf , s. 35-36.
- ↑ A. Comte (2006), System polityki pozytywnej lub traktat o socjologii ustanawiający religię ludzkości, w pracy cytowanej, s. 127.
- ↑ I. Kant, Pomysły na historię powszechną w kosmopolitycznej tonacji i inne pisma dotyczące filozofii historii, Madryt: Tecnos 2006, s. piętnaście.
- ↑ Wszystkie cytaty pochodzą z Kanta, op.cit., s. 4-6.
- ↑ Cytat z artykułu z 1853 roku, Future Results of British Domination in India, według wersji marksistowskiego archiwum internetowego: http://www.marxists.org/espanol/me/1850s/1853-india.htm
- ↑ Zobacz artykuł ABC News/US „1900's New Century Hype Was Millennial”, 31 grudnia 2000 r. na stronie http://abcnews.go.com/US/1900s-century-hype-millennial/story?id =89978
Zobacz także
- Postęp społeczny
- filozofia historii
- Progresywizm
- Polityka
- Dynamika systemów społecznych
- mit postępu
Bibliografia
- John Bury, Idea postępu , Madryt, Alliance, 1971.
- B. Delgauff, Historia jako postęp . Buenos Aires, 1968.
- Cirilo Florez Miguel, Dialektyka, historia i postęp . Salamanka, 1968
- Robert Nisbet, „Idea postępu”, Libertas Magazine : 5/1986, ESEADE.
- Robert Nisbet, Historia idei postępu , Barcelona: Gedisa, 1991.
- Vidal Peña, „Kilka pytań o ideę postępu”. Magazyn El Basilisco , nr 15 z drugiego okresu. Oviedo. Zima 1993 roku.
- Mauricio Rojas Mullor (2011), Idea postępu i koncepcja rozwoju , Madryt: EPIC/Rey Juan Carlos University.
Linki zewnętrzne
Wikisłownik zawiera definicje i inne informacje dotyczące postępu .
Wikicytaty zawiera słynne zwroty z Postępu lub o nim .
José María Laso Prieto, kurs na Uniwersytecie w Oviedo: [1]